Zima mnie lubi… 2


Już od kilku dni mamy powrót zimy. Na przemian świeci słońce i sypie śnieg. Czasem pogoda zmienia sie w ten sposób kilka razy w ciągu jednego dnia. Bardzo lubię zimę. Ale dotychczas sądziłem, że ona raczej nie darzy mnie jakąś szczególną sympatią. Myliłem się. Zima jednak mnie lubi. Zapytacie pewnie po czym to wnioskuję. A po tym, że od kilku dni ataki śnieżycy mają miejsce dokładnie wtedy gdy wychodzę z domu i gdy do niego wracam. Siedzę sobie w pracy i wyglądam przez okno. Nie pada. Nie widać żeby szczególnie wiało. Zbliża sie godzina wyjścia… zbierają się czarne chmury. Zaczyna wiać i sypać. Stoję i moknę… Wchodzę do domu, wyglądam przez okno i… nic. Piękna pogoda. Jest tak od trzech dni… A ja jak na złość zgubiłem czapkę…


2 komentarzy do “Zima mnie lubi…

  • decemberx

    To ja mam plan. Jak chcesz mieć ładną pogodę, to zrób manekina, ubierz go w swoje ciuchy i zostawiaj za biurkiem w robocie. Pogoda pomyśli, że siedzisz w pracy i będzie ładna. Ty natomiast zakryty szalikiem wymkniesz się po cichaczu i sprawa załatwiona.

Komentarze są wyłączone.