Nóż i widelec to polska gejowska para. 2


W ostatnim czasie telewizornia raczy mnie reklamą z zazdrosnym o łyżkę widelcem. Świeżo umyty widelec wraca do domu (szuflady) i nakrywa romansującą w nożem łyżkę. Chwilę później łyżka leżąc obok widelca w jednej „kieszonce” pyta do czy już zawsze będzie wracał tak szybko. Z treści owej reklamy można wywnioskować, że łyżka i widelec to para. Oglądając reklamę dalej jasne staje się to, że łyżka puszcza się z nożem. Pomijam paradoks polegający na tym, że widelec ma dużo więcej pracy (w postaci wspomagania w konsumowaniu pełnego garnka „czegośtam”) i przez to wcześniej wraca do domu, uniemożliwiając niewiernej łyżce spotykanie z kochaniem – nożem. Zastanawiam się nad (przypuszczam niezamierzonym) przekazem autora reklamy. Nie zdarzyło mi się nigdy używać w parze łyżki i noża lub łyżki i widelca – siłą rzeczy nie mogą oni stanowić pary. O co więc zazdrosny może być widelec? Dla mnie jest to jasne. MUSI BYĆ ZAZDROSNY BO JEST GEJEM. Widelec związał się z łyżką, ale tak naprawdę spienia go bliska jej znajomość z nożem, ponieważ OD ZAWSZE on i nóż byli razem!!! Owszem – związał się z łyżką, bo tak było łatwiej w tej katolickiej rzeczywistości, ale tak naprawdę TYLKO nóż był jego partnerem – na dobre i na złe. Nic tego nie zmieni. Niestety bogobojny, tolerancyjny katolicki naród w którym przyszło mu żyć nigdy tego nie rozumie.


2 komentarzy do “Nóż i widelec to polska gejowska para.

  • admin

    Nie widziałem tej reklamy. Ale łyżka i widelec mogą być parą. Zgrywają się świetnie przy konsumowaniu spaghetti. Co do łyżki i noża to ewidentnie nie mogą być parą. To mezalians.

  • maly

    Hmmm… tam chyba chodziło o spaghetti (albo przynajmniej o makaron). Prosty człowiek jestem i nie chyba nie jadłem jeszcze spaghetti w/g obowiązujących zasad (czytaj – „zgodnie z etykietą”. Nie mniej jednak nie rozumiem romansu łyżki z nożem, a tak naprawdę chciałem poruszyć problem „katolickiej tolerancji”, która toleruje wszystko, co jest jej wygodne.

Komentarze są wyłączone.