Leczenie kanałowe…


Za 15 minut jadę na leczenie kanałowe. Materiały z Wikipedii nie wróżą nic dobrego. Pooglądałem również kilka forów. Też nic dobrego. Miałem ostatnio wizytę u stomatologa ale przeszła miodowo. Dwa ząbki zrobione bez najmniejszego piśnięcia, teraz się boję. 99% wypowiedzi na forach to wycie z bólu. Fuck, jeszcze 12 minut. Jadę.

EDIT:

Strach ma wielkie oczy. Jestem po zabiegu i czuję się świeeeetnie. Ani jednego łupnięcia, ani nawet najmniejszego bólu. Tak na dobrą sprawę, to jak mnie wczoraj komar upierdzielił, to bardziej bolało. Ech…Jaki piękny dzionek. Aż się dziś z przyjemnością będzie mecz naszej reprezentacji oglądało…Taki jestem wesoły ;p