Święta, Święta i …


… i po Świętach. Tak to brzmi. I taka jest właściwie prawda. Mnóstwo przygotowań. Zakupowe szaleństwo. Polowania w sklepach, kupę wydanej kasy… Później trzy szybkie dni i co z tego mamy? Kilka kilogramów więcej i niestrawności. Czasami przybędzie nam też kilka najczęściej zupełnie zbędnych przedmiotów. Wbrew przyjętej opinii, w ostatecznym rozrachunku okazuje się, że najbardziej przydatnym prezentem są powszechnie wyśmiane skarpetki.