Samotna noc…


Nie pisałem nic od ponad dwóch lat. To swoisty rekord. Choć nie można go nazwać chlubnym. Spowodował to brak chęci i czasu. Pisać właściwie było o czym. Co drugi dzień nachodziła mnie ochota na pisanie. Jednak odpychaałem ją od siebie. Myślałem, że zajmie mi to za dużo czasu. Wolałem go spożytkować na coś innego.

Dziś piszę właściwuie tyko dlatego by sprawdzić, czy da się to sprawnie zrobić na Raspbery Pi 2, mikroskopijnej klawiaturce z wbudowanym padem i 42 calowj plaźmie Panasonica w roli ekranu.

Okazuje się, że się da. I to całkiem sprawnie.

Powoli zaczyna mnie mulić. Trzeba rozkładać łóżko i iść spać.